Witam was kochane dziewczynki i chłopcy < 3
Dziś mam dla was coś czego nie umiem określić . Taki przypływ weny kilka minut temu . .
Jak mówiłam mówcie prawde . ;d
Nie obraże się .
Szczerze ? Mam wrażenie ,że nikt nie czyta tego bloga ! wiem , wiem moje posty nie są mega wciągające ale ...
Zaczynam Miśki ;*
Na pewno myśleli ,że jeszcze śpię . Było dopiero wpół do szóstej , więc spałabym na pewno gdyby nie myśli , które kreśliły bezwładne kręgi w mojej głowie ....
Ubrałam się i bezszelestnie wybiegłam z domu . Biegłam bez celu , powiew wiatru wymazał kilka wspomnień .
Zatrzymałam się . Usiadłam na schodach , zastanawiając się co jest we mnie tak wyjątkowego . A raczej czego mi brak ?
Może to dziwne , ale dopiero teraz a raczej wczorajszej nocy , po 16 latach uświadomiłam sobie , że jestem inna .
Nie wyjątkowa po prostu inna . Nie dosłownie . Jakiś głos głęboko we mnie mówił mi , że tak jest , był cichy i niewyraźny ale czułam ,że mówi prawdę . ..
Możecie uznać mnie za wariatkę , ale czuje ,że ludzie i świat , który mnie otacza to nie moja " bajka " .
Czułam się : niechciana , nieakceptowana , niekochana ?
Już sama nie wiem co czułam ...
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego to piszę . . .
Może mam nadzieje ,że jest we mnie choć skrawek normalności ?
Miotały mną sprzeczne uczucia . .
Siedząc a schodach tak zimnych i surowych nie myślałam o niczym ,
moja głowa była jak czysta tablica . . .
Kiedy strugi deszczu spadały wprost na mnie mącąc rzeczywisty obraz , poczułam się jakoś inaczeej . .
Czułam ,że świat stoi przede mną otworem . Ale to tylko moja wyobraźnia płatała mi figle . .
Byłam zmęczona , po prostu ludzko zmęczona . ..
Miałam dość i nadal tak jest . ..
Oczyma wyobraźni zobaczyłam świat , w którym wszystko jest proste .
Zasnęłam z nadzieją lepszego jutra .
Dlaczego ludzie widzieli tylko te twardą i silną powłokę , którą się chroniłam ?
Marzyłam ,że kiedyś spotkam osobę , która\ potrafiłaby zajrzeć w głąb mnie i wyciągnąć na powierzchnie to co najlepsze . .
Wszyscy zobaczyliby jak się mylili .
A moją " INNOŚĆ " stałaby się tylko smugą w kalendarzu wspomnień zwanym życiem .
„- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.”
tak , tak byłam naiwna pragnęłam tego co może być najpiękniejszym ale i najgorszym co nas w życiu spotka . .
Miłości ...
- Wasza Invisible .